grega - 2012-08-03 10:50:53

Nie zauważyłam tego tematu na forum, więc może opiszę :)

1.Na początku, tak jak z każdym ćwiczeniem, trzeba się wyciszyć.

2.Gdy już uwolniliśmy umysł od zbędnych myśli i rozluźniliśmy się, siedząc w wygodnej pozycji, powtarzamy 3 razy " AHSHALAS CHORACHI SIHHORRCH ASS". ( Dzięki temu powinniśmy poczuć naszą energię śmierci. Nie opiszę dokładnie, jak wyglądaja odczucia po wypowiedzeniu tych słów, bo każda osoba odczuwa to zupełnie inaczej np.: nie zdziwcie się, jeśli zaczniecie słyszeć głosy, widzieć coś dziwnego, lub po prostu nie będziecie mogli oderwać wzroku od jakiegoś miejsca).

3.Jeśli chcemy wyjść z tego stanu, należy powtórzyć 3 razy "ASSAH CHAROLO FASHH". (Należy zawsze wychodzić z takiego stanu tymi słowami).

Technika powyższa ma na celu zobaczenie swojej energii śmierci, która u każdego jest zupełnie inna. Pamiętajmy, że każda technika magiczna niesie za sobą ryzyko, a w tym wypadku chociażby strach.

Pozdrawiam :)

Emrys - 2012-08-03 10:54:19

To chyba było jako - Umożliwia nastrojenie się na energie NEKROTYKI  Czy jakoś tak.

Sam nie będę tego komentował. :)

Eteryk - 2012-08-03 11:47:09

Nie polecam.tego robic... Ja jako urodzony energetyk(zdolność pochłaniania energi z otoczenie) unikam magii/energii śmierci... Zle działa na nas a w trakcie tego ,,ćwiczenia'' prawie dostałem zawału...

Olimpia - 2012-08-03 13:11:06

Eteryk... Nie energetyk tylko wampir energetyczny! xD

Evander - 2012-08-03 13:22:52

Amorte,

Proszę nie wchłaniać energii śmierci/rozkładu w siebie, tylko zbierać ją i przesuwać po aurze.
Jest to energia szkodliwa dla zdrowia, rakotwórcza i może być ciężko oczyścić się z niej w krótkim czasie.

Eteryk - 2012-08-03 14:44:05

Nie mow mi tego lepiej... Bo ja jestem jak czarna dziura na energię... I to najgorzej jak sie zmęcze...

kelley - 2012-08-05 02:18:27

witaj Droga grega,
To co napisałaś jest tak głębokie, że ma conajmniej dwie strony medalu. A może nawet ma conajmniej trzecią? ;)
Kiedyś już tu na tym forum to powiedziałem, jednak widzę że trzeba powtarzać:
Kiedy ktoś zrobił jakiś rytuał, rzucił czar to to już w postaci myślokształtu, czy inaczej przyjęło się w zbiorowej świadomości i ten czar już zawsze powielony przez innych będzie działał. Są tu dwie opcje. 1. ten ktoś miał dużą moc oddziaływania na umysł zbiorowy i wtedy wystarczy, że on sam taki rytuał stworzył, oraz 2. wiele osób prowadziło taki rytuał przez długi czas i stworzyło w zbiorowym umyśle egregora, który teraz działa na zasadzie loginu i hasła, jeśli podasz własciwe to dostajesz dostęp do mocy, która może wypełnić twoje intencje.
Przypomniałem to z tego powodu, że z pewnych źródeł wiem, że ktoś Ci przekazał ten rytuał. Być może z innego wymiaru. A właściwie wiem to od Ciebie. I problem polega na tym, że nie wiadomo kto to wymyślił, dlaczego? Kiedy patrzę na podobne rytuały przychodzi mi do głowy nurt czarnej magii - wicca. Wiem, że oni uważają się za białą magię i podobne bzdury, ale nie wierzcie w to. Niech za przykład posłuży żałosna Sheila z Wielkopolski, która po tym jak leczyła się psychiatrycznie stała się samozwańczą kapłanka Polskiego wicca, która celebruje homoseksualizm jako podstawową oś rytuału. Nie interesuje mnie ani lesbijstwo w szeregach wicca, ani homoseksualizm jako ich podstawa wierzeń. Więc nie zgłębiajmy się dalej w to czym wicca jest w praktyce.
Temu rytuałowi grega przede wszystkim brakuje rzuconego wokół okręgu magicznego, braku strażników kręgów. Nic nas nie broni przed autorem, który prawdopodobnie już nie żyje, albo co gorsza żyje i znając wiedzę kabalistów i staroegipskich hermetyków wprowadził w egregorze klucz do siebie przez który można wejść z nim kontakt. Kluczem otwierającym drzwi egregoru jest zdanie z tego rytu: AHSHALAS CHORACHI SIHHORRCH ASS oraz zdanie żekomego wyjścia z tego w co się weszło przez drzwi: ASSAH CHAROLO FASHH.
Pomijam, że zapomniano tu o podstawej wiedzy z inwokacji. Ze światem duchów nie można porozumiewać się w ten sposób, że się im coś mówi, bo podobnie jak anioł stróż one tego nie słyszą i nierozumią w tej wibracji w której są. Inwokacja polega na w skrócie mówiąc manipulowaniem gardłem, krtanią, przełykiem, by wydobyć pewne bardziej wibracje, intencje niż dzwieki.
Jednak powiedzmy, że z wiarą wypowiadamy to czego nie rozumiemy i nawet nie wiemy jak przeczytać, to jednak przekazujemy energię, która pozwoli nam otworzyć tę dedykowane drzwi egregoru, bo zamek drzwi jest tak bardzo luźny.
Nie wiemy dlaczego ktoś stworzył takie przejście. Służąc jego celom nie wiemy czy robił dobrze, czy źle według naszego widzenia świata. A jednak wchodzimy. I jesteśmy co, no jego kurwa narzedziem.
Wogóle proponuję wpisać w google słowa klucze tego zaklęcia, żeby przekonać się czy mówię znów takie bzdury xD
Z drugiej strony Olimpia mówiąc o wampiryźmie energetycznym w nawiązaniu do tematu rytu miała dużo racji. Sama grega'o jako czarownica, delarując się jako wampir energetyczny rozumiesz pracowanie tej energi, jej wymianę pomiędzy istotami w tym rycie.
Jednak ogólnie grega podoba mi się Twoja technika, Twój rytuał pochodzący od kontaktu metafizycznego jest naprawdę godzien uwagi. Mam tutaj w głowie kilka książek z dziedziny projektowania rytów. Najprostrze rzeczy sprawdzają się najlepiej. I w moim przekonaniu zrobiłaś kawał dobrej roboty prezentując tu idealną, prostą i skuteczną technikę. Zresztą każdy kto jest choć odrobinę sensytywny i uwarażliwony na prawdę czuje od tego co robisz pewną twoją energię. Każdy po twojej energetyczności czuje, że jesteś wyjątkowa. I posiadasz duży potencjał magiczny, którego brakuje tu wielu "doświadczonym" i niby dużo starszym.
Jednak to co jedni przyzywają do siebie rytem, by poczuć energię śmierci - to inni mają tak jak napisałem w jednym z postów:
Gdy umierasz, twoje życie rozbłyskuje i rozpadasz się promieniującą energią. Gdy rzecz przekształca się w coś przeciwnego, gdy miłość staje się nienawiścią to zawsze iskrzy. Lecz kiedy życie przechodzi w smierć to wybucha. Odchodzimy, lecz nie nasza energia. To pierwiastki życia. Magiczne i elektryzujące.
Każdy coś wyczuwa, jakąś energię, ducha. Jakiś rodzaj iluminacji. Lecz ja to mogę zobaczyć. Widzę ciała błyszczące jak gwiazdy.
Jesteśmy gwiazdami.  Nasze gwiazdy są tylko jaśniejsze niż wszystko co do tej pory widzieliśmy.

Unmenihil - 2012-08-30 11:09:44

A co z wymową - nie wiem jak to powiedzieć - formułę .

Olimpia - 2012-08-30 13:13:08

kelley... Wicca to biała magia i mogę za to ręczyć, a to co wypisujesz o wicca to...eee... pierwszy raz słyszę. Zapewne zaraz wilk1610 się tu odwoła do tego bo był wiccaninem...
A to że Sheila jest jaka jest cóż... Nie szufladków wszystkich wiccanów, Sheila to pozerka.

Shaman-X - 2012-09-03 15:30:28

Miałem kontakty ze Żniwiarzem (śmiercią) i jedyne co z tego pamiętam to właśnie energię.
Byłem niczym jego sługa w zamian dostałem....Tarczę....fajną tarczę :)

Energia samej śmierci i rozkładu jest inna....gorsza...
Nie polecam tego robić...

Eteryk - 2012-09-05 19:13:43

Ja przy rabaniu drewna nawet ja wchłaniam:D

Olimpia - 2012-09-06 12:19:27

Tak. :)

www.weloverpg.pun.pl www.ochroniarzesrodowiska.pun.pl www.creed.pun.pl www.cs-misiek.pun.pl www.afr.pun.pl