jamael1995 - 2012-02-28 11:31:40

Artykuł napisany przez Syphara z redakcji Fnorda (www.fnord.org.pl).

Proces tworzenia servitorów, który tutaj przedstawię jest moim autorskim sposobem, który testowało jak dotąd grono może 9 osób. Wszystkie jednak potwierdzają jego skuteczność. Jest on przy tym dość podobny do innych metod pracy na servitorach.


Czym jest servitor?

Servitor jest fragmentem umysłu maga oddelegowanym do konkretnego celu i zadań. Uzyskuje on w procesie tworzenia pewne indywidualne cechy własne oraz ograniczoną świadomość. Jest czymś w stylu osobistego sługi, „robota”, który posiada określone zadania i nie wykracza poza swoją kompetencję. Praca servitora ograniczona jest czasem jego istnienia, który programowany jest w momencie tworzenia istoty. Servitory mogą wykonywać niesamowity wachlarz zadań poczynając od najprostszej obrony magyicznej a kończąc na indywidualnym partnerze seksualnym dla stwórcy. Oczywiście praca nad servitorem trwa dłużej i jest bardziej energochłonna niż prosty sigil czy rytuał, ale posiadanie takiego sługi ma nieopisane zalety…

Projektowanie servitora

Na początek należy samemu sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań, które pozwolą pełniej i dokładniej określić cele tworzenia servitora oraz stworzyć w myślach jego ogólne zarysy.

1. Do czego potrzebuję servitora?
2. Jakie będą jego zadania?
3. Skąd będzie brać energię do podtrzymywania swojej egzystencji?
4. Jak długo będzie mi potrzebny?
5. Jaką nadam mu formę?
6. Czy zadania ma wykonywać po kolei a po zakończeniu ulec samozniszczeniu, czy też jego praca będzie ciągła przez pewien okres czasu?
7. Jaki przedmiot przypiszę mu za materialną reprezentację, czyli „mieszkanie”?

Po uzyskaniu odpowiedzi na niniejsze pytania będziemy mieli już przykładowy zarys servitora. W moim przypadku, który podam tu za przykład projektuję sobie tarczę ochronną, chroniącą mnie przed wpływem złych ingerencji z zewnątrz, czyli atakami magicznymi powodowanymi przez innych, czy też atakami negatywnych istot astralnych. Jako, że interesuje mnie w życiu prywatnym ruch rycerski, posiadam w domu tarczę, która posłuży w tym przypadku za materialne odwzorowanie servitora, czyli jego „mieszkanie”. Servitor najsilniej i najszybciej będzie reagować więc, gdy sam znajdę się w pobliżu przedmiotu, który mu przypisałem, ale chroni mnie gdziekolwiek jestem – tyle tylko, że najbardziej zauważalne jest to gdy jest blisko mnie jego materialna reprezentacja. Podam więc przykładowe moje odpowiedzi na powyższe pytania:

1. Jest mi potrzebny do obrony osobistej.
2. Wchłanianie całej energii skierowanej przeciw mnie i przekazywanie jej do mnie po uprzednim zabraniu sobie odrobiny do podtrzymania własnej egzystencji.
3. Z wchłoniętej energii z ataków.
4. Dożywotnio.
5. Będzie mieć formę podobną do reprezentacji materialnej – tarczy.
6. Jego praca będzie ciągła, a z powodów, które wyjaśnię później czas jego egzystencji ustawię na rok.
7. Tarcza

Stworzenie sigila dla servitora

Następnym etapem pracy będzie zebranie wszystkich punktów wymienionych wyżej i wykonanie sigila z następującej dyrektywy głównej servitora. W przykładzie jest to:
CAŁĄ NEGATYWNĄ ENERGIĘ SKIEROWANĄ WE MNIE WCHŁONIESZ W SIEBIE I ODDASZ MNIE PRZEFILTROWANĄ

Robimy z tego sigila. Następnie bierzemy materialną reprezentację servitora i wizualizujemy sigila na niej. Tyle na razie wystarczy. Znając kompletne dyrektywy możemy przystąpić do właściwego etapu: tworzenia. Tworzenie servitora

I. Przygotowania

W tym punkcie przygotowujemy siebie do procesu tworzenia servitora. Jest to dość ważne, bo nie należy zapominać, że w gruncie rzeczy odrywamy kawałek własnego umysłu. W ramach przygotowania należałoby wytworzyć odpowiedni klimat do rytuału tworzenia. Może jakieś kadzidła, świece? Projekt otoczenia jest sprawą całkowicie indywidualną. Ja sam używam dwóch kadzideł oraz dwóch świec, pośrodku stolika kładę natomiast materialną reprezentację servitora. Gdzieś z boku ustawiam miseczkę z rozrobionym olejkiem eterycznym.

II. Początek

Kładziemy kartkę z wyrysowanym wcześniej sigilem na materialnej jego reprezentacji, po czym zapadamy w stan alfa, zwany też transem. Wizualizujemy, jak energia przepływa z naszego wnętrza poprzez ręce do materialnej reprezentacji servitora. Następnie unosi się w górę i tworzy kulę (coś jak piorun kulisty). Z tej kuli, korzystając z rąk i podtrzymując wizualizację „lepimy” orientacyjny wygląd servitora, jego formę. Następnie wizualizujemy sigila na środku tego, co nam wyszło.

III. Wydanie dyrektyw

Poza sigilem, który należy załadować w momencie jego wizualizacji na środku formy servitora (nie jest to proste zadanie, jednocześnie utrzymywać w myślach wyraźny obraz i dochodzić do stanu odłączenia świadomości – w tym przypadku odradzam technikę orgaistyczną), należy wydać rozkazy formie, która właśnie się ukształtowała. Trzeba zdawać sobie sprawę, że to, co wizualizujemy przed sobą w gruncie rzeczy posiada jakąś świadomość i inteligencję zbliżoną do naszej własnej (w końcu jest częścią nas). Dlatego spokojnie, w języku ojczystym nawet, wydajemy dyrektywy servitorowi w trybie rozkazującym. Możemy mówić głośno, można przekazem myślowym. Servitor nie ma problemów z odczytywaniem naszych myśli. Dyrektywy dla servitora użytego w przykładzie byłyby następujące:

1. Wchłaniaj całą negatywną energię skierowaną we mnie.
2. Przetwarzaj ją na pozytywną.
3. Zabieraj tyle ile potrzebujesz do swojej egzystencji.
4. Resztę oddawaj mnie.
5. Zniszcz sam siebie po upływie roku od chwili swoich narodzin, po czym powróć do źródła.


IV. Nadanie prawidłowego wizerunku servitorowi.

Po powyższym procesie nadszedł czas, żeby servitor uzyskał swój ostateczny kształt i kolory. Wizualizujemy jak powoli z lekko ukształtowanego zlepku energii formuje się nasz servitor (w tym konkretnym przypadku tarcza trójkątna z wymalowanym na środku sigilem, barwy czarnej, ze względu na symboliczne pochłanianie energii). A następnie rękami, utrzymując wizualizację mówimy do servitora w dowolnym języku zrozumiałym dla nas, aby zamieszkał w tym przedmiocie, który dla niego przygotowaliśmy i był przy nas wtedy, kdy będzie potrzebny.

V. Zakończenie pracy

Warto odprawić jakiś rytuał oczyszczający miejsce pracy, może to być Mniejszy Rytuał Pentagramu czy dowolne inne narzędzie odpędzające.

Niebezpieczeństwa związane z tworzeniem servitorów

Servitor to istota. A jako taka może mieć własną Wolę trochę inną od Woli stwórcy. Dlatego należy się odpowiednio zabezpieczyć. Szczególnie w przypadku servitorów bojowo-obronnych, czyli „luster”, które nie jak ten opisany w przykładzie wchłaniają energię, ale odbijają ją z powrotem do źródła, czy też czysto bojowych. Na dobrą sprawę nie ma tu żadnej reguły, każdy servitor może nam zaszkodzić. Dlatego należy podjąć odpowiednie środki ostrożności.

Po pierwsze, warto zaprogramować servitorowi dyrektywę autodestrukcji po odpowiednim czasie. Jeśli tego nie zrobimy, po odpowiednio długim okresie czasu może on uzyskać w pełni wolną wolę i po prostu uciec, bądź nawet nas zaatakować. W przypadku servitorów bojowych warto też zaimplementować im dyrektywę zakazującą ataku w żaden możliwy sposób na nas samych. Ostatnim, co należy zrobić, jest przy ustawianiu czasu zniszczenia zaznaczyć, że servitor ma się wchłonąć z powrotem w nas. Nie jest dobrze tracić kawałki siebie.
Syphar, na podstawie własnych badań i praktyki

Ras Grass - 2012-03-04 19:38:45

Mam jedną sprawę : gdy tworzyłem servitora to przez nieuwagę nie nadałem mu imienia. Czy można mu je jakoś nadać po jego stworzeniu (przez jakiś rytuał albo coś)?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Nikodem - 2012-03-04 19:56:10

Możesz nadać servitorowi imię kiedy chcesz i jak chcesz.

W Sztuce najważniejsza jest Twoja inicjatywa.
Najlepiej, zrób to tak jak czujesz, że zrobić należy - a na pewno nie będzie źle.
Tylko nie możesz wątpić w działanie tego, czego się podejmujesz ;P

Olimpia - 2012-03-04 21:36:27

To jak go będziesz odnajdywać bez imienia? ;)

Drakorio - 2012-03-04 22:04:39

Po symbolu. Ja podłączam się do ludzi po nicku lub imieniu i żyję.

xPietrekx - 2012-07-20 19:53:08

Metoda którą opisałeś jest dobra, ale jest jedną z wielu na prawdę wielu metod :)

Dodam od siebie, żebyście nie brali sie za tworzenie serwitorów gdy jesteście jeszcze "zieloni"

Skutki mogą być na prawdę nie przyjemne ja swojego serwitora tworzylem mniej więcej po

praktyce 6 miesięcy manipulacji energią :) Następna moja uwaga to taka, że na serwitora energii

nigdy nie za wiele, najlepiej przeprowadzić przed jakąś medytacje mocy, a samo tworzenie

serwitora przeprowadzać w magicznym kręgu (Ja przynajmniej tak robię). To by było na tyle

Poradnik bardzo mi się podoba gratuluję:)

Eteryk - 2012-07-21 00:28:09

Wole tego Nie robic Bo jak oderwie sie kawałek umysłu ktory moze zaszkodzić to oli mnie zabije na 10 różnych sposobów:/

MsNephe - 2012-08-08 12:55:17

Taaaak :D i te istoty, które i tak są Tobą chcą od Ciebie uciec xD

BlueAngel333 - 2012-08-10 20:43:41

Chciałam zaznaczyć iż ten  link  : www.fnord.org.pl  nie działa.
jamael1995 poza tym jeśli wrzucasz coś autorstwa Syphara radze go zapytać o  zgodę , jest na tym punkcie przewrażliwiony ;)

jamael1995 - 2012-08-11 09:27:22

Strona wygasła jakiś rok-dwa temu... A ja kolekcjonował różne rodzaje ,,wiedzy'' aktualnie czekam na wyniki najnowszych testów. Jak wypali napisze...

Domowoj - 2013-01-05 10:43:01

ja jestem zółtodzobem magii i nic mi nie wychodzi

Olimpia - 2013-01-08 18:21:23

Nikomu na początku nie wychodzi...

Kamoa - 2013-11-19 05:05:51

Trochę śmieszny ten samouczek. Co on ma wspólnego z magią chaosu? Sigil tak, bo tworzy się swoją afirmację, wierzenie, wyobrażenie (jak tam to nazwać) i się z niego po prostu korzysta poprzez skrót myślowy, pisemny, rysunkowy, słowny, czy jeszcze inny, jak komu wygodniej. Zaś taki szczegółowy raport co robić krok po kroku w kwestii servitorów, to pasuje to do jakiś wymuszeń ze strony ograniczonych swoimi doktrynami innych rodzajów magi...
Serwitora można stworzyć ot tak, już, bez żadnego procesu, po prostu intuicyjnie. I wcale nie trzeba go od nas oddzielać, może to być stała część naszej jaźni, po prostu przyczepienie części uwagi do jakiejś funkcji, tak jak podzielność uwagi poniekąd, tylko ta rozszerza się na podświadomość.
Jeśli wierzycie, że Servitor jest odrębną częścią od was i może was zaatakować, to już twory wynikające z tej myśli was atakują, a nie ten servitor.
Czyli podsumowując, warunki czy prawa na podstawie których tworzycie serwitory, też sobie tworzycie :)
Ludzie, jak chcecie uprawiać magię chaosu, to używajcie więcej samodzielnego, krytycznego, nonkonformistycznego myślenia, próbujcie zrozumieć jak to działa od podstaw, a nie tylko łykacie bezkrytycznie gotowe przepisy, złożone instrukcje, których widać nie rozumiecie (nawet nie próbujecie chyba zrozumieć!), a potem dziwicie się przykrych konsekwencji... Piszę to dla waszego dobra. Pozdrawiam serdecznie i udanej, miłej kreacji i rekreacji :)

www.freeheadshotteam.pun.pl www.narutoshippuuden99.pun.pl www.harem-rom.pun.pl www.salsacubana.pun.pl www.impressivetitle.pun.pl